Przejdź do głównej zawartości

Posty

Zabawy dla dzieci w domu

Wielu z nas spędza teraz większość czasu w domu. Dzieciaki wciąż chcą się bawić. Zarówno dzieci jak i rodzice wymyślają coraz to nowe aktywności. Już kiedyś pisałam o pomysłach na zabawy, a oto kilka naszych nowych propozycji z rzeczy, które mamy zazwyczaj pod ręką. Miłej zabawy!



…z rolek po papierze Skończył się papier, ale rolki zostały? To świetny materiał do zabawy. Możemy z nich stworzyć smoka ziejącego płomieniami (do tego potrzebna nam dodatkowo bibuła, którą przyklejamy dookoła jednego z otworów, malujemy oczy i z od strony gdzie nie ma bibuły dmuchamy – i tak oto mamy smoka ziejącego ogniem), wyścigówki (wystarczy pomalować rolki i przykleić koła) albo zrobić zwierzątka na farmę lub do zoo. Właściwie limitem jest tutaj nasza wyobraźnia. …z resztek papierniczych Do tej zabawy możecie wykorzystać, co tylko znajdziecie pod ręką. Na początku wycinamy kształt np. misia, dajemy dzieciom klej i czekamy na efekty ozdabiania. Moje dziewczyny wykorzystały brokat, koraliki i sztuczne oczk…
Najnowsze posty

Czy my w ogóle umiemy BYĆ?

Obecna sytuacja spowodowała, że musimy trochę zwolnić i zostać w domu. Wiele osób w mediach społecznościowych pisze, że się nudzi albo nie wie, co ze sobą zrobić. A może to, dlatego, że my nie umiemy już być tu i teraz?

Upragniony urlop
Wiele osób w ferworze pracy powtarza jakby to im się przydał urlop, przerwa, chwila na wytchnienie. Możemy ją mieć właśnie teraz. Zamiast traktować zostanie w domu, jako przymus, potraktujmy to, jako przywilej. Możemy nadrobić zaległości w domu, porozmawiać z bliskimi, nie być obok nich oglądając kolejne doniesienia o wirusie, ale być razem, porozmawiać, wspólnie w coś zagrać. Jednak chyba nie każdy to potrafi. Jesteśmy tak przyzwyczajeni do życia w biegu, do ciągłej pracy i obowiązków, że zapomnieliśmy jak odpoczywać i się zwyczajnie relaksować. Po prostu być tu i teraz.
PanikaSporo osób poddało się panice. Boi się o swoje życie. Nie neguje zagrożenia, ale i bez wirusa nie mamy 100% pewności, że będziemy jutro żyć. Może za chwilę nas potrącić samochód, …

Ćwiczenia w ciąży, a czemu nie na kanapie? Jak wspomóc brzuch po porodzie, czemu jeść zdrowo już dwa lata przed ciążą i jak to jest z popuszczaniem…[WYWIAD]

W ciąży bliźniaczej może zdarzyć się też tak, że ćwiczenia z powodu zwiększonego ryzyka będą zabronione. Tak było w moim przypadku. Na początku przyjęłam, to ze smutkiem i zdenerwowaniem - to, co ja mam teraz robić, żeby po ciąży nie wyglądać jak zdechły worek po ziemniakach? Okazało się, że wszystkie obawy były jak zwykle nad wyraz. Swoją drogą wiecie, że podobno człowiek 80% swojego czasu spędza nad zamartwianiem się nad tym, co nigdy się nie zdarzy? Wracając do meritum, ćwiczenia zamieniłam na spacer. Jednak nie marsze krajoznawcze, a krótkie, dotleniające spacerki. Te długie niestety nie były mi dane. Mimo wszystko krótki spacer i duży brzuch, to i tak wielkie ćwiczenie kondycji. Ale dziś nie ja będę opowiadać o ćwiczeniach, ale specjalistka Weronika Marciniak, mama 1,5 rocznej Tereski, doktorantka AWFiS w Gdańsku.


Anna Polcyn - Jeżeli ćwiczyliśmy regularnie przed ciążą to czy diametralnie musimy zmienić swoje treningi w czasie ciąży? Weronika Marciniak - Jeżeli mamy do czynienia z …

Moocha - moda dziecięca

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją ciuszków marki Moocha! To polski producent odzieży dziecięcej i bielizny niemowlęcej.
Od firmy Moocha dostałam śliczne bluzki dla moich szkrabów. Co dla mnie ważne to jakość! Stuprocentowa bawełna, przyjemne w dotyku bluzki i trwały nadruk. Idealne koszulki na co dzień, a nawet i na jakąś okazję. Wszystko zależy od tego jak chcemy wystylizować swoje szkraby.

Na stronie dostępnych jest też dużo dziecięcych body z bardzo fajnymi nadrukami. Niestety moje dziewczyny już są za duże na takie stroje, ale zachęcam do zajrzenia, a i kupienia :) Marka oferuje również zestawy mama – córka. Na stronie Moocha.pl znajdziemy także bluzki dla mam. Producent oferuje również spersonalizowane koszulki i body! Duży wybór wzorów. Dobra jakość. Czego chcieć więcej? A no tak, przystępnych cen. Takie właśnie oferuje Moocha.


Połóg - czyli jak wrócić do siebie?

Zapoznawanie się z dziećmi, praca na dwóch etatach (wychowywanie to nawet więcej niż etat), ciągłe zmęczenie... Jakby tego wszystkiego było mało, to jeszcze ten połóg.
Przyznam szczerze, że przed ciążą nie za bardzo wiedziałam, co to właściwie jest ten połóg. Wiedziałam, że to stan po ciąży, ale co dalej? Czym jest połóg?To okres po porodzie, kiedy nasz organizm "wraca do siebie", co nie zawsze jednak jest komfortowe. Ten czas trwa zazwyczaj 6 tygodni, nieco dłużej przy cesarskim cięciu. Brzuch po ciąży zaczyna się wchłaniać (nie tak od razu po urodzeniu wracamy do swojej sylwetki), macica się kurczy, szczególnie przy karmieniu można poczuć skurcze, a także krwawimy, organizm się oczyszcza. Mój połóg trwał prawie 8 tygodni. Oczywiście po 6 tygodniach poszłam spanikowana do lekarza - Pani doktor, to już 6 tygodni, a ja nadal krwawię. Nasz organizm, to nie kalendarz (podobnie jak nasze dzieci, o czym będę pisać i w innych tekstach, ale pamiętajmy to, że dziecko sąsiadki już coś r…

Tata potrzebny od zaraz, czyli o potrzebie ojcostwa

Mama najlepiej zajmie się dzieckiem, najlepiej zmieni pieluchę i nakarmi. Tę erę mamy już za sobą, prawda? Chyba nikt nie ma wątpliwości, że i tata równie dobrze poradzi sobie z maluchami. W szczególności, gdy ma się bliźniaki, tata nabiera szybciej wprawy i zażegnuje swoje wątpliwości - czy ja będę dobrym tatą.
Wsparcie - to klucz, do dobrych relacji Kiedy kobieta karmi piersią, wiadomo, że mężczyzna jej w tym nie zastąpi, ale zawsze może zmienić pieluchę czy wykąpać bobasy. Dajmy szansę naszym młodym ojcom, by mogli zrealizować się w tej roli. Wspieranie mamy dobrym słowem, nawet, gdy jest ona wulkanem buszujących hormonów i pomoc przy dziecku to najlepsza mieszanka, jaka może się przytrafić. Im dzieci będą starsze tym bardziej będzie można zobaczyć dobroczynny wpływ ojca. Dlaczego? Mama zawsze pozwala na trochę więcej i musi przez to powtarzać, że czegoś nie wolno także więcej. U nas w domu, to właśnie mój mąż jest tym, który jednym słowem potrafi przywołać do porządku poznające świa…

Ząbkowanie, czyli jak ugryźć temat małych ząbków

Kiedy myślisz, że kolki się skończyły i możesz odetchnąć z ulgą, bo skończą się płacze... to nagle dostajesz młotem pod tytułem ząbkowanie… Jak opisywali, a jak było naprawdę? Obfite ślinienie się dzieci i wkładanie rączek i wszystkiego, co pod ręką, sygnalizuje jedno - za jakiś czas pojawi się ząb. Zanim doświadczyłam tego na „własnej skórze”, poczytałam o ząbkowaniu. Pisali, że najgorsze będą jakieś trzy dni. Potem przebije się ząb przez dziąsło i po swędzeniu i bólu nie będzie śladu. Dziecko i rodzice odetchną z ulgą. Ukarać powinni tego, co to napisał. Ułudnie uwierzyłam w te trzy dni męki. Jak ja bym chciała, by były to trzy dni. Marudzenie, biegunka, gorączka, spadek apetytu, wysypka od ślinienia się. To wszystko zastało mnie na dłużej niż trzy dni. Jak pomóc?Jedyne, co mogłam zrobić to udać się do apteki po maści na ząbkowanie, a także posiłkować się schłodzonymi gryzakami i smoczkami, co chyba dało o wiele lepsze rezultaty niż maści. W przypadku dużego płaczu i tym samym bólu mu…